Magic Lullaby
KP Antonin Dolohov - Wersja do druku

+- Magic Lullaby (http://magiclullaby.pisz.pl)
+-- Dział:
Kroniki
(http://magiclullaby.pisz.pl/forumdisplay.php?fid=6)
+--- Dział: Postacie (http://magiclullaby.pisz.pl/forumdisplay.php?fid=7)
+---- Dział: Zaakceptowane (http://magiclullaby.pisz.pl/forumdisplay.php?fid=69)
+----- Dział: Antonin Dolohov (http://magiclullaby.pisz.pl/forumdisplay.php?fid=280)
+----- Wątek: KP Antonin Dolohov (/showthread.php?tid=1447)



Antonin Dolohov - Antonin Dolohov - 04-20-2020

Karta postaci




[Obrazek: tumblr_ojis3eyzIW1ub3soco1_r1_250.gif]

There was Antonin Dolohov. I — I saw him torture countless Muggles and — and non-supporters of the Dark Lord.


Imię i nazwisko: Antonin Borisevich Dolohov
Data urodzenia: 14 stycznia 1951
Znak zodiaku: Koziorożec - ambitny, konserwatywny, zdyscyplinowany, wytrwały
Imiona i nazwiska rodziców:
  • Boris Ivanowich Dolohov - brązowowłosy czarodziej krwi mieszanej. Syn z biegiem lat zaczął postrzegać go jako zdrajcę krwi i obwinił o swój nieczysty status;
  • Inna Aleksandrovna Dolohova † - dawniej przepiękna mugolka przypominająca wyglądem porcelanową lalkę. Smukła, blada skóra, kruczoczarne loki i niebieskie oczy. Antonin odebrał jej życie, aby dać dowód swej lojalności.
Krew: półkrwi - ojciec czarodziej, matka mugolka
Status majątkowy: Goblińska sknera
Miejsce zamieszkania: wynajmuje obskurną klitkę przy Nokturnie.
Wykształcenie: Instytut Magii Durmstrang
Miejsce pracy/wyuczony zawód: ciężko znaleźć utrzymać mu jakąkolwiek posadę na dłużej z powodu zarówno złej reputacji, jak i faktu, że jest imigrantem. Ostatnimi czasy udało mu się zagrzać na dłużej miejsce u Borgina i Burkesa, przejmując sprzedaż w sklepie na kilka dni w tygodniu.

Cechy wyglądu


Wzrost: 183 cm
Waga: 82 kg
Kolor włosów: ciemny brąz
Kolor oczu: niebieskie
Budowa ciała i postura: tęgi i wysportowany, chociaż po ukończeniu Durmstrangu zdążył się opuścić. Chodzi wyprostowany, przez co wydaje się wyższy. Gdy używa różdżki, jego ruchy przypominają bardziej cięcie powietrza, niż faktyczne rzucanie zaklęć.
Znaki szczególne: twardy, rosyjski akcent i ciemna, gęsta broda.
Preferowany ubiór: prosty, niedrogi, wysłużony, utrzymany w ciemnych barwach.

[Obrazek: tumblr_ofx1rm13tb1qgl8dgo3_250.gif]


Umagicznienie


Specyfikacja różdżki: cis, krew bruxy, 12,5 cala, sztywna.
Bogin: przybiera postać inferiusa, który wyglądem przypomina jego matkę - przerzedzone, czarne loki i przerażająco puste, niebieskie ślepia nie pozostawiają Dolohovowi żadnych wątpliwości. Czarnoksiężnik głęboko pod skórą obawia się, że jego niecne czyny kiedyś się na nim zemszczą.
Amortencja: śnieg, rześkie powietrze i kamfora
Widok z Ain Eingarp: widok siebie ubranego w drogie, czarodziejskie szaty, ustawionego na tle sporej rezydencji przypominającej bardziej zamczysko, niż dom. Chociaż nie jest to powiedziane wprost, to widać, że jest szanowanym członkiem społeczeństwa, na którego nikt nie patrzy krzywo. Na przedramieniu widnieje Mroczny Znak, który mężczyzna prezentuje raczej z dumą.
Zwierzę totemiczne: niedźwiedź kamczacki.
Archetyp: Czarnoksiężnik.
Poziom spaczenia: 4
Reputacja: -2

[Obrazek: tumblr_ofx1rm13tb1qgl8dgo5_250.gif]



Przeszłość i przyszłość



Podsumowanie posiadanej wiedzy i umiejętności:
Antonin w żaden sposób nie odstaje od przeciętnego absolwenta Durmstrangu. W czasach szkolnych przykładał się do nauki, bo tak po prawdzie nie miał zbyt wielkiego wyboru. Od zawsze było wiadomo, że w skandynawskim instytucie nie tolerowano stawiania się, czy lenistwa. Posłuszeństwo wypracowywano twardym rygorem, wczesnymi pobudkami i wyczerpującymi fizycznie musztrami. Młody Dolohov nigdy nie należał do trudnej młodzieży w oczach nauczycieli. Nie stronił od bardziej przyziemnych (przynajmniej w czarodziejskich oczach) zajęć, ale znacznie bardziej ochoczo chłonął wiedzę na temat sztuk czarnomagicznych, których chętnie nauczano młodych adeptów Durmstrangu. Utalentowany pod względem zaklęć ofensywnych. Śmiertelnie skuteczny w pojedynkach, chociaż swoje umiejętności rzucania uroków zwykle wykorzystywał na tych, którzy nie byli w stanie się obronić. Transmutacja, eliksiry i zaklęcia niewerbalne chociaż nie są jego konikiem, nie sprawiają mu aż tak dużych problemów. Po latach nauki w Durmstrangu wyrobił sobie zdanie, że wszystko da się wypracować. Chociaż jego matka była pochodzenia mugolskiego, naumyślnie starał się ograniczyć swoją wiedzę na temat niemagicznego świata. Nie przypuszczał, by kiedykolwiek miałoby to odbić się czkawką. Nie potrafi posługiwać się żadną bronią, nawet tą uznawaną za magiczną i raczej powszechną wśród czarnoksiężników. Jest antytalentem na polu wszelakiej technologii przez to, że większość życia spędził za tak zwaną żelazną kurtyną. W niebezpiecznych sytuacjach może jedynie polegać na różdżce i umiejętnościach. Nie jest w stanie wyczarować patronusa.
Potrafi posługiwać się językiem angielskim na poziomie komunikatywnym, jednak nie jest w stanie wyzbyć się akcentu, który zdradza jego pochodzenie. Czasami trzeba wykazać się cierpliwością, by dać Antoninowi czas na ubranie myśli w słowa.
Osobiście nigdy nie spotkał Albusa Dumbledore'a. Jako uczeń Dursmtrangu nie miał takiej możliwości, a słyszał wiele na temat potęgi czarodzieja, co budzi w Dolohovie głęboko skrywaną obawę.

Koncepcja gracza:
W pierwszych latach swojego życia Dolohov skojarzył mugoli z komunizmem wyrywającym chleb z rąk i wyzyskującym biednych. Chociaż prawdy socjalistów głosiły całkowitą odwrotność, według której to właśnie bogaci winni zostać obdarci ze swoich przywilejów, smutna prawda była tak różna od wizji. Ów skojarzenie już nigdy nie opuściło umysłu dzieciaka. Jego ojciec wybrał niesamowicie piękną, a przy okazji dużo młodszą, mugolską żonę, odwracając się przy tym od swojej czarodziejskiej, nie akceptującej mugoli rodziny. Skazał przez to swoje przyszłe dziecko na ciągłe i zarazem bezlitosne kłopoty finansowe, które według Antonina od zawsze symbolizowały chciwość cechującą mugoli.
Dorastanie w Związku Radzieckim odcisnęło piętno na młodym Dolohovie, bezpowrotnie zaszczepiając nienawiść i pogardę skierowaną do przedstawicieli niemagicznego świata. Nauka w Durmstrangu umocniła przekonania chłopaka, a zarazem podarowała namiastkę życia tak bardzo różnego od tego, które znał z rodzinnych stron. Wraz z apetytem wiedzy w dziedzinie czarnej magii, obudziła się w nim ambicja wygrzebania się z tego bagna. Jak większość jego kolegów, patrzył na legendarną postać Grindelwalda z uznaniem. Od najmłodszych lat chłonął ideologię głoszoną przez czarnoksiężnika, która później okazała się tak bliska wyznawcom Czarnego Pana. Głębokie przekonanie na temat wyższości czarodziei skutecznie zatruło umysł Rosjanina. Jednocześnie czuł się przy tym gorszy od swoich rówieśników przez swój nieczysty status krwi. Często go zatajał, kłamiąc na temat swojego pochodzenia, co wprawiało jego rodziców w ogromny żal. W parze ze wstydem szedł coraz bardziej głęboki brak zrozumienia dla ojca, który poślubił mugolkę. Obwinianie starszego Dolohova zaowocowało w wiele kłótni, które zwykle kończyły się przemocą.
Po skończeniu Instytutu Magii, młody Dolohov nie potrafił znaleźć dla siebie miejsca. Zmęczony ukrywaniem swojego umagicznienia, zmuszony do wykonywania podrzędnych prac dla niemagicznych, nie dających mu żadnego zarobku, pielęgnował nienawiść zarówno do mugoli, jak i do systemu, który go otaczał. Chciał się stąd wyrwać, ale nie widział dla siebie żadnych możliwości. Jego najgorszym koszmarem była przyszłość przypominająca życie starszego Dolohova. Mugolska żona i puste żołądki nie należały do ambicji Antonina, ale ucieczka ze Związku Radzieckiego wydawała się odległym, nie mającym prawa spełnienia marzeniem.
Gdy Czarny Pan gromadził swoich popleczników poza granicami Wielkiej Brytanii, los zdawał się uśmiechać do młodego Dolohova jak nigdy. Uśmiech ten był przerażający, ale też wielce obiecujący. Koszt był niewielki - trzeba było ofiarować swe życie i pełną lojalność. Antonin nie zastanawiał się dwa razy, gotowy z dnia na dzień rzucić wszystko i wyjechać do... Anglii. Pozostawało jedynie udowodnić swą lojalność. To nie mogło być aż tak trudne, prawda?
Nienawiść, która budowała się latami w młodym Dolohovie, w końcu znalazła swe ujście. Matka, która chciała utrzymać syna przy sobie mimo pełnej świadomości co ów syn o niej sądzi i jak bardzo nią gardzi, stała się zarazem jego pierwszą ofiarą. Wszystkie czarnomagiczne zajęcia, w których uczestniczył w Dursmstrangu, oraz pogarda dla mugoli, którą wpajano mu latami, zaowocowała morderstwem dokonanym na własnej matce. Do dziś miewa sny, w których widzi wyciągnięte na podłodze ciało Inny, otoczone burzą kruczoczarnych włosów. Kobiety, której mina zastygła w przeraźliwym wyrazie szoku i strachu. Chociaż kobieta z pewnością była martwa, jej niebieskie oczy wydawały się wciąż wbite w postać jej własnego syna, który postanowił odebrać jej życie. A co z ojcem? Cóż, mężczyzna był przerażony, a przy tym niegroźny. Antonin zostawił go przy ciele żony, pogrążonego w kompletnej histerii. Śmierć jego ukochanej była o wiele gorszą karą, niż utrata życia w pojedynku. Gdyby Antonin miał w tym momencie obstawiać co stało się z Borisem Dolohovem, zapewne powiedziałby coś o instytucji dla czubków pod Moskwą.

[Obrazek: tumblr_ofx1rm13tb1qgl8dgo6_250.gif]

Motywacja Dolohova jest ogromna zważając na to, jak bardzo chce udowodnić swoją wartość. Marzy o tym, aby w jakiś sposób zmyć z siebie piętno czarodzieja półkrwi i stać się godnym porządku nowego świata. Jest gotowy zrobić wszystko dla swojego Pana, wdzięczny za to, że wyciągnął go z najgorszego koszmaru, który zostawił za sobą w Związku Radzieckim. Chociaż Voldemort nie wymagał od niego morderstwa własnej matki, w swoim przekonaniu udowodnił swą lojalność w najsilniejszy i najbardziej niepodważalny możliwy sposób. Gotowy jest oddać jeszcze więcej, a zarazem chłonąć kolejne nauki dotyczące czarnej magii, by stać się jeszcze bardziej skutecznym narzędziem w rękach Czarnego Pana. Bezwzględny typ, który wyrobił sobie już opinię oprawcy mugoli. Zdaje się, że torturuje i zabija ich dla przyjemności, dając upust wyrobionej przez lata nienawiści. Wątek zgarnięcia pieniędzy, czy wspięcia się po szczeblach statusu społecznego są raczej motywami drugorzędnymi w świetle celów Voldemorta, jednak wciąż pozostają dla Antonina stosunkowo ważne. Wielką Brytanię traktuje jak ziemię obiecaną, w której jest w stanie odbić wszystko, co spotkało go w ojczystym kraju.

Przy pierwszym kontakcie, Antonin wydaje się osobą raczej zachowującą dystans, dość małomówną i nie wychylającą się przesadnie. Można go nazwać typem obserwatora, ale nie z własnego wyboru. Jest to spowodowane bardziej barierą językową, niż jego faktycznym usposobieniem. Nie sprawia wrażenia osoby niepoczytalnej, która była w stanie zamordować własną matkę, czy też torturować mugoli codziennie przed kolacją. Z pewnością można przypisać mu cechę szczerości. Pewny swoich umiejętności, które uplasowały mu mocną pozycję w gronie popleczników Czarnego Pana, ale nie ma w nim tej arogancji, która cechuje wielu jego "kolegów po fachu". Nie widzi potrzeby szczypania się z młodszymi, proszącymi się o względy Voldemorta, bo jest świadom swojej przewagi. W końcu w tej ich brytyjskiej szkole nie uczono czarnej magii, prawda? W ich gronie czuć w powietrzu ten wyścig szczurów, w który Antonin nigdy się nie miesza, jeśli nie zostanie weń wciągnięty za fraki. Jest typem, który daje się wyszczekać innym, samemu przy tym nie dając się wciągać. Ciężko jest wyprowadzić go z równowagi. O dziwo nie jest przesiąknięty cynizmem, nie jest też wredny dla zasady. Potrafi darzyć innych szacunkiem i życzliwością, co jest chyba cechą przywleczoną z jego zimnej ojczyzny. W jakiś sposób utwierdza go to w iluzji, że to, co robi nie czyni go zbrodniarzem, a osobą, która opowiada się po tej słusznej stronie. Dopóki żaden odcisk nie został nadepnięty, ciężko jest nazwać go osobą przesiąkniętą złem do szpiku kości*. Czuje jedność z innymi poplecznikami swojego Pana i stara się ją utrzymać, gdy ma na to jakiś realny wpływ. Gotowy interweniować w wewnętrzne walki o wpływy, by utrzymać porządek tak konieczny, gdy na horyzoncie wspólny cel. Dążenia Czarnego Pana są dla niego priorytetem, stąd przedkładanie ich nad wszystko inne, chociażby utarczki między poplecznikami Lorda. Widzi siebie jako jednego z nielicznych wyznających zasadę nie podkładania nóg czarnoksiężnikom, którzy walczą w tej samej sprawie. Lubi o sobie myśleć jako o spoiwie, które pod nieobecność Mistrza jakoś trzyma w kupie Śmierciożerców i potrafi powstrzymać ich przed rzucaniem się na siebie wzajemnie jak wygłodniałe psy. Oczywiście wszystko zachowane jest w zasadach rozsądku - nie uświadczy się Antonina będącego pomocnym komuś, kto na tę pomoc nie zasłużył. Ma swój kodeks, który jest chory, ale jednak istnieje. Gotowy jest jednak dzielić się swoją wiedzą z zaufanymi, którzy pragną potem użyć jej w umacnianiu wpływów Lorda Voldemorta. Chociaż nie mówi o tym głośno, bo nie lubi przyznawać się do swojej półkrwistości, uważa się za wyjątek wśród Śmierciożerców - jest jednym z nielicznych nieczystokrwistych, którzy zostali przez niego wybrani.
W przyszłości, po ostatecznym zwycięstwie Czarnego Pana, wciąż widzi siebie w najbliższym mu kręgu. Pragnie zdobyć status, który zmaże z niego piętno czarodzieja półkrwi i na stałe pozwoli osiąść w Wielkiej Brytanii. Chciałby zapracować na szacunek tutejszych starych rodów, by przestały spoglądać na niego jedynie jako brudnokrwistego imigranta i zobaczyły w nim jednego z najbardziej lojalnych popleczników Lorda Voldemorta.

*notka od autora - mowa tu o najbliższym gronie Dolohova, tj. Śmierciożercach, czy współpracujących z nimi czarodziejach. Antonin stroni od kontaktów z mugolami, czy szlamami, jeśli nie znajdują się po drugiej stronie różdżki.


RE: Antonin Dolohov - Caroline Rockers - 04-24-2020

Witaj na Magicznej Kołysance!



Twoja karta została właśnie zaakceptowana. Dobra robota! Możesz odetchnąć, zacząć tworzyć inne tematy techniczne i rozpoczynać pierwsze sesje. Poniżej wrzucam ci listę przydatnych linków oraz przydzielone twojej postaci startowe fasolki. Przypominam również, że gdybyś miał jakiś problem, możesz zawsze zgłosić się do mnie na PW! Zerknij koniecznie na spis absolwentów i daj znać osobie odpowiedzialnej za temat.


Proponowane relacje:


@Isaiah Bulstrode-Haraldsen (ten sam archetyp, ta sama szkoła magiczna)
@Reginald von Berger (ten sam archetyp, przemytnik, ta sama reputacja)
@Elias Martinelli (ten sam archetyp, związany z czarnym rynkiem)

Na podstawie posiadanego wieku przydzielam ci 45 fasolek oraz dwie umiejętności na poziomie średnim i dwie na niskim. Oprócz tego masz możliwość dobrania sobie umiejętności startowej na poziomie niskim, która nie zabierze ci żadnego ze slotów. Miłej gry!