Magic Lullaby
Nauka umiejętności: zakładanie pieczęci (poziom niski) - Wersja do druku

+- Magic Lullaby (http://magiclullaby.pisz.pl)
+-- Dział:
Kroniki
(http://magiclullaby.pisz.pl/forumdisplay.php?fid=6)
+--- Dział: Postacie (http://magiclullaby.pisz.pl/forumdisplay.php?fid=7)
+---- Dział: Zaakceptowane (http://magiclullaby.pisz.pl/forumdisplay.php?fid=69)
+----- Dział: Udo Shacklebolt (http://magiclullaby.pisz.pl/forumdisplay.php?fid=182)
+----- Wątek: Nauka umiejętności: zakładanie pieczęci (poziom niski) (/showthread.php?tid=828)



Nauka umiejętności: zakładanie pieczęci (poziom niski) - Udo Shacklebolt - 09-01-2019

1/8
10 luty 1980

Udo uznał, że do pracy przy mechanizmach przyda mu się również coś innego - a dokładniej pieczęcie. Nie był nastawiony do świata tak, by być w stanie zakładać klątwy, ale pieczęcie nie powinny stanowić dla niego problemu. Wiedział, że na niektóre cenne przedmioty klienci szukali dobrych zabezpieczeń, a pieczęcie sprawdzały się zdecydowanie lepiej od takich zaklęć. Zaczął oczywiście od kupienia podręcznika na ten temat, a kiedy już się naczytał znalazł również nauczyciela, by na dobry początek pokazał mu podstawy. Na dobry początek miał nałożyć pieczęć na swój podręcznik, która uniemożliwiłaby rzucanie na tę książkę zaklęć - przynajmniej tych prostych, podstawowych.
Oczywiście najpierw sam pokazał mu proces nakładania i kazał mu go po prostu powtórzyć. Udo nie musiał póki co wymyślać własnej zagadki, mechanizmu, nic nie musiał liczyć, jedynie zrobić dokładnie to, co jego korepetytor. Dlatego wziął podręcznik, potrzebne rzeczy i wytężył maksymalnie skupienie, nim wziął się do roboty. Zajęło mu to dwa razy dłużej niż nauczycielowi - nie miał wyuczonych ruchów, jeszcze nie pamiętał dokładnie kolejności działania, co jakiś czas musiał też dopytywać mężczyznę o kolejny krok. Korepetytor w międzyczasie pisał książkę i pił herbatę, więc niekoniecznie odpowiadał od razu. Wreszcie jednak Shacklebolt skończył i dał do oceny swoje dzieło.
Ku zdziwieniu obu wyszło mu to idealnie. Opłaciło się młodzieńcowi zainwestować tyle czasu w naukę. Żeby dopełnić dzieła mężczyzna wytłumaczył Udo kolejne kroki w ściąganiu własnej pieczęci i tą czynność zadał jako pracę domową, aby poćwiczył ściąganie własnych wytworów. W końcu powinien umieć robić także to, choćby wtedy gdy klient chciałby zmienić właściwości pieczęci.
!rzut k6


RE: Nauka umiejętności: zakładanie pieczęci (poziom niski) - Magic Lullaby - 09-01-2019

Rzucam kością k6.
[roll=1-6]


RE: Nauka umiejętności: zakładanie pieczęci (poziom niski) - Udo Shacklebolt - 09-15-2019

2/8
17 luty 1980

Po ostatnim sukcesie nauczyciel zaczął uczyć młodzieńca, jak tworzyć szyfry i zagadki na najprostsze pieczęcie. Wydawało się to logicznym ruchem, skoro Udo dawał radę je tworzyć mając szkic projektu czy jak go tam nazwać. Tłumaczenie trochę trwało, tak jak wspólne obliczanie i tworzenie ostatecznego szyfru, więc dopiero następnego dnia mieli sprawdzić efekt. Mężczyzna nie powiedział, czy szyfr Shacklebolta jest idealny czy całkiem bez sensu, bo uznał, że najlepszą nauką będzie szukanie potem ewentualnego błędu, więc młodzieniec mocno się stresował. Źle by się czuł, gdyby tą kwestię całkowicie zawalił.
W dalszym ciągu miał ćwiczyć nakładanie na swoim podręczniku. Nie żeby to go zmartwiło, wątpił, że się zniszczy. A nawet jeśli to owszem, pieniądze pójdą w błoto, ale wyglądało na to, że rady nauczyciela bardziej mu się przydadzą.
Wreszcie przystąpił do pracy. Tym razem działał pewnie i prawie nie zadawał pytań mężczyźnie, który dla odmiany czytał książkę i pił kawę. Zajęło mu to też mniej czasu, choć dalej w tym względzie mogło być lepiej. Parę razy się zawahał, czy dobrze robi, ale tych zawahań było jednak o wiele mniej. Na pierwszy rzut oka zdawało się, że lepiej sobie radzi. Wreszcie skończył
Niestety, okazało się, że w obliczeniach pomylił się kilkukrotnie i pieczęć nawet mu nie wyszła. Zamiast tego rozsypała się w proch. Udo nie rozumiał jak do tego doszło - był pewien, że wszystko zrobił jak trzeba. Okazało się, że nie do końca. Kolejną godzinę spędził ze swoim nauczycielem na analizowaniu błędów oraz tłumaczeniu, jak należy robić podobne szyfry. Choć dziś mu nie wyszło, Shacklebolt sporo jednak wyciągnął z dzisiejszej lekcji.
!rzut k6


RE: Nauka umiejętności: zakładanie pieczęci (poziom niski) - Magic Lullaby - 09-15-2019

Rzucam kością k6.
[roll=1-6]


RE: Nauka umiejętności: zakładanie pieczęci (poziom niski) - Udo Shacklebolt - 10-09-2019

3/8
28 luty 1980

Spotkał się ze swoim mistrzem pod koniec lutego, jako, że mężczyzna dopiero wtedy znalazł czas dla swojego ucznia w postaci Udo. Shacklebolt nie miał do niego o to żalu, wiedział jak czasami ciężko znaleźć czas na nawet najprzyjemniejsze rzeczy, zresztą jego nauczyciel nie życzył sobie za naukę nie wiadomo ile galeonów. Nie miał żadnych powodów do narzekań. Umówili się z rana, jako że później młodzieniec miał co nieco do zrobienia.
Miał, jak poprzednio, za pomocą rad, instrukcji i wyjątkowo jednego rozdziału z podręcznika opracować szyfr od pieczęci, po czym nałożyć ją na tenże podręcznik. Przez chwilę nauczyciel zastanawiał się, czy nie dać Udo presji czasowej, ale uznał, że skoro ostatnim razem jego uczniowi nie wyszło, to nie ma co zawyżać przedwcześnie poprzeczki. W takim wypadku mężczyzna zrobił sobie herbatę, wziął gazetę. przygotował długopis jakby chciał rozwiązać krzyżówkę po czym zajął się sobą czekając na rezultaty. W międzyczasie Udo w pocie czoła robił obliczenia, a gdy nadszedł dobry moment zaczął robić pieczęć. Starał się nie popełnić poprzednich błędów z nadzieją, że nie popełni także nowych. Po półtorej godzinie postanowił pochwalić się tym, co udało mu się zrobić.
Niestety, za mało uważnie czytał podręcznik i słuchał nauczyciela, przez co zaczął mieć problem z mówieniem, a dodatkowo usłyszał, że powinien wziąć się w garść. No cóż, w tym wypadku pozostało mu mieć nadzieję, że przed powrotem do pracy odzyska zdolność mowy w stu procentach.
!rzut k6


RE: Nauka umiejętności: zakładanie pieczęci (poziom niski) - Magic Lullaby - 10-09-2019

Rzucam kością k6.
[roll=1-6]


RE: Nauka umiejętności: zakładanie pieczęci (poziom niski) - Udo Shacklebolt - 01-21-2021

4/8
15 września 1980

Miał długą przerwę, choć nie ze swojej winy. Ze strony nauczyciela również nie. Po prostu kiedy już ponownie mogli się zgrać Udo znowu się z nim umówił i miał robić to, na czym skończyli. Miał już trzeci raz spróbować z szyfrem do pieczęci, aby móc ruszyć dalej z materiałem. Spodziewał się, że szczególnie po takiej przerwie to nie będzie proste, ale liczył, że do trzech razy sztuka, a on wtedy porządnie nauczył się na błędach.
Tym razem jednak cofnęli się do podstaw. Miał to, co wcześniej robił, rozpisać na pergaminie i skupić się na kwestiach teoretycznych. Chłopak dawno tego nie robił, więc rozpisywał to dłuższy czas, upewniając się, że wszystko dobrze liczy, aby nie popełnić żadnego błędu. Czasami dopytywał o coś nauczyciela, ten jednak dawał mu jedynie podpowiedzi, nie odpowiedzi.
Po rozpisaniu wszystkiego omówił z nim parę popełnionych błędów. Przerobili od początku do końca to co wyliczył, zaszyfrował, wykombinował. Parę razy Shacklebolt usłyszał pochwałę, ale częściej jednak pomruk niezadowolenia. I choć wolał praktykę to musiał przyznać, że dzisiejsza teoria naprawdę dużo mu dała. Pozwoliła mu wychwycić błędy, których normalnie by nie zauważył i dziwił się, że nie wychodzi.
Podziękował za zajęcia i na następny raz miał poprawić znalezione błędy. Był pewien, że to zrobi, bowiem przysiadł nad tym tego samego dnia.


RE: Nauka umiejętności: zakładanie pieczęci (poziom niski) - Udo Shacklebolt - 02-02-2021

21 września 1980
5/8

Robiło się coraz zimniej, ale na szczęście poziom jego nauki zakładania pieczęci wykluczał robienie tego na zewnątrz. Przy panującej pogodzie przecież pergamin mógłby zamoknąć, a szkoda było czasu kogokolwiek - zarówno Shacklebolta, jak i jego nauczyciela. Dlatego siedzieli w ciepłym domu, przy herbatce i wesoło trzaskającym ogniu w kominku. To były dobre warunki na naukę.
Jako, że runy były dość ważne dla nauki zakładania pieczęci miał dzisiaj się przygotować właśnie z nich, aby upewnić się, że ma z nich dostateczną wiedzę. Dlatego Udo dzień wcześniej przejrzał sobie szkolny podręcznik Runy dla zaawansowanych, aby nie marnować czasu na powtarzanie oczywistości. Jako pierwsze zadanie dostał przetłumaczenie run na angielski, a jako drugie odwrotną translację. Miał zacząć kojarzyć, gdzie szukać jakiej runy, aby nakładanie pieczęci szło mu w miarę szybko i sprawnie, na ile się dało na jego poziomie zaawansowania, czyli właściwie zerowym poziomie. Czasami myliły mu się podobno runy takie jak ehwaz i eihwaz, co znaczyły odpowiednio związek i obronę. Przypominali kwestię run przez parę godzin, aż chłopak umiał z nich korzystać tak sprawnie jak w szkole, gdy na jakiejś podstawie musiał zdać egzamin z przedmiotu na rozsądną, wysoką ocenę.
Miał wrażenie, że naprawdę zaczyna łapać temat zakładania pieczęci, przynajmniej od teoretycznej strony.


RE: Nauka umiejętności: zakładanie pieczęci (poziom niski) - Udo Shacklebolt - 02-15-2021

30 września 1980
6/8

Pogoda była dość wietrzna, co momentami rozpraszało, gdy wręcz gwiżdżący wiatr dekoncentrował niczym psotny duch. Na słońce już nie było co liczyć. Szkoda. Udo za nim tęsknił. Wolał ciepło muskające skórę, nawet jeśli promienie robiły to przez okno, kiedy on uczył się szyfrować, korzystać z run i powtarzał numerologię. Zupełnie jak teraz, kiedy miał w praktyce wykorzystać zasady numerologii. Na początek zapisał swoje imię i przypisał odpowiednie cyfry do odpowiednich liter.

UDOSHACKLEBOLT
34618132352632

Następnie je zsumował. Wyszło mu 49, więc obie cyfry również zsumował. Znowu wyszło mu 13, więc je też zsumował i ostatecznie wyszło mu 4. Jako, że analizował liczbę celu życia spojrzał na opis czwórki: czwórka jest stabilna, niewzruszona. Są przyziemne, praktyczne, ciężko pracujące. Czwórki to osoby przewidywalne, jak cztery pory roku, ale również konfliktowe i wybuchowe. Niby się zgadzało, ale w sumie nie wiedział co ma wybuchowość do celu życia, więc trochę machnął na to ręką, co spowodowało reakcję jego nauczyciela, który mu wyjaśnił, czemu to jest takie ważne. Udo miał wrażenie, że mężczyzna czasami miał go dość. Mimo to miał cierpliwość, by mu wyjaśnić, czemu powinien się skupić, jeśli chce się nauczyć zakładać pieczęcie, po czym resztę liczenia zostawili na kolejny raz.


RE: Nauka umiejętności: zakładanie pieczęci (poziom niski) - Udo Shacklebolt - 03-14-2021

15 października 1980
7/8

Dawno tak nie lało jak teraz. W takich momentach szczególnie doceniał magię. Ci cali mugole byli zmuszeni teraz moknąć, kiedy on mógł się teleportować albo użyć kominka i szybko znaleźć się na miejscu. Już nie mówiąc o oszczędności czasu. Same zalety.
Tak jak ostatnio skupił się na nauce numerologii. Na kawałku pergaminu postanowił teraz wyliczyć liczbę wewnętrzną. Wiedział, że jest ona znakiem życia wewnętrznego, lęków i pragnień człowieka. To było trochę żmudne, ale chociaż nie trwało długo, więc po westchnięciu zaczął zapisywać:

UDOSHACKLEBOLT
3D6SH1CKL5B6LT

Trochę go ucieszyło, że ma mało liczenia. Dodał 3, 6, 1, 6 i 6 i wyszło mu 21. Dodał do siebie 2 i 1, więc wyszło mu 3. Zaczął czytać o znaczeniu tej liczby:trójka to kompletność, całkowitość, jak ‘przeszłość – teraźniejszość – przyszłość’ czy ‘umysł – ciało – dusza’. Trójki są twórcze, o artystycznej duszy, towarzyskie o poczuciu humoru. Mogą być roztargnione, powierzchowne. Miał wątpliwości, czy to się sprawdzało w jego wypadku, miał wrażenie, że tak średnio. Ale jak mus to mus, robił w ramach ćwiczeń, żeby kiedyś wreszcie opanować zakładanie pieczęci.
Jako, że nie chciało mu się dzisiaj wychodzić z domu wysłał to nauczycielowi do sprawdzenia. W końcu robił to według danych mu instrukcji. Potem otrzymał informację, że on też nie zauważył żadnego błędu i go pochwalił.


RE: Nauka umiejętności: zakładanie pieczęci (poziom niski) - Udo Shacklebolt - 03-28-2021

21 października 1980
8/8

W tym tygodniu również tragicznie bardzo lało, więc Shacklebolt był niepocieszony. Nie był fanem zimy, wolał cieplejsze miesiące, ale przecież musiało wreszcie powiać mrozem. Byłby głupcem, gdyby łudził się pod tym względem. Wziął lekarstwo na swoją chorobę, po czym wziął się za naukę zakładania pieczęci. Dziś nie wysyłał pliku z odpowiedzią tylko robił go przy swoim nauczycielu, który chciał się przyjrzeć, czy Udo mógłby robić to efektywniej. W numerologii warto było dbać o czas trwania działań, żeby też nie robić ich za długo. Bo i ile można?
Dziś miał się zająć liczbą ekspresji zewnętrznej. Jak mu wytłumaczył mężczyzna to była liczba wskazująca osobowość człowieka, a także tego, co pokazuje światu. Chłopak pokiwał głową, po czym zaczął ją wyliczać na pergaminie.

UDOSHACKLEBOLT
U4O18A323E2O32

Zaczął liczyć. 4+1+8+3+2+3+2+3+2. Zauważył, że wychodziły głównie 2 i 3. Po zsumowaniu wyszło mu 28. Po zsumowaniu tych cyfr z liczby wyszło mu 10, a ostatecznie po ostatnim sumowaniu 1. Potem wyczytał z podręcznika na głos, kiedy nauczyciel jeszcze raz sprawdzał obliczenia, wynik: jest typem indywidualisty. Jedynki są niezależne, samotne. Nie współpracują, wykonują wszystko samodzielnie. Czasem bywają egoistyczne i dominujące. Są przewodnikami. Po tym zakończyli zajęcia.